KRYTYK WEWNĘTRZNY – jak się z nim dogadać

KRYTYK WEWNĘTRZNY – jak się z nim dogadać

Kim jest dla Ciebie człowiek, którego widzisz codzienne w lustrze? Jak często mówisz mu miłe rzeczy? Doceniasz go? Wspierasz? Próbujesz zrozumieć? A przecież to z nim spędzisz całe życie… Chyba dobrze by było się zaprzyjaźnić…

Od dziecka jesteśmy oceniani i porównywani do innych. Nic więc dziwnego, że wkrótce potem sami zaczynamy się porównywać i niejednokrotnie mówić sobie, że jesteśmy od kogoś gorsi. A przecież już Einstein potrafił zauważyć, że „każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia.” Nie zawsze jednak otrzymujemy takie zrozumienie i wsparcie, jakiego potrzebujemy.

Jesteśmy różni i prawdopodobnie znajdą się osoby, które nigdy nie miały problemu z samoakceptacją i potrafią docenić swoje walory, ale obawiam się, że dla większości z nas akceptacja siebie jest nie lada wyzwaniem. Łatwiej jest dostrzec mocne strony u innych niż u siebie. Czasem przerodzić się to może w zazdrość i krytykę drugiego człowieka, ale mimo to często więcej krytyki ofiarowujemy samym sobie.

Dlaczego tak trudno jest nam dostrzec swoje zalety? I z taką łatwością potrafimy powiedzieć sobie „ale jesteś głupia”, „ale jesteś brzydka”, „znowu Ci coś nie wyszło”, „na pewno nie dasz rady”… Czy powiedzielibyśmy tak do naszego przyjaciela? Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że te słowa nie mają nic wspólnego z prawdą a tylko podcinają Ci skrzydła. W życiu na pewno tak jak ja spotkałeś wielu ludzi, którzy zauważyli w Tobie coś wyjątkowego, podarowali Ci szczerze wiele pięknych słów, uskrzydlających komplementów. Ale co z tego, jeśli one wszystkie działają tylko przez chwilę…

Przez wiele lat czułam się, jakbym wewnątrz siebie miała wbudowany kod kreskowy zatytułowany „małowartościowa”, „nic nieznacząca”, „niezgodna”, „niewystarczająca”, „gorsza”. Kiedy ma się na wyposażeniu coś takiego, każde dobre słowo wypowiedziane w naszym kierunku zdaje się być niewielką chwilową przyjemnością, a każda najmniejsza krytyka urasta do gigantycznych rozmiarów i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Na pewno zdajesz sobie sprawę, że Twój wewnętrzny krytyk to nie ponadludzka inteligencja, która pomaga Ci odkryć prawdę o sobie, ale mechanizm, który w sobie wypracowałeś za sprawą sygnałów z zewnątrz w dzieciństwie. Jeśli odważysz się z nim negocjować, możesz poczuć wielką ulgę i pozwolić sobie na bycie w pełni sobą. A przecież każdy ma prawo czuć się pełnowartościowym egzemplarzem.

Proponuję na dzisiaj małe zadanie pomocne w odnalezieniu swoich dobrych stron… Odpowiedz sobie na pytanie, za co siebie lubisz?… Za co siebie lubisz? Jeśli masz z tym problem, poproś o pomoc przyjaciela albo przypomnij sobie najmilsze słowa, jakie usłyszałeś od innych i zastanów się, czy również dostrzegasz w sobie cechy, które inni zauważają i czy je pielęgnujesz. Może to będzie Twój początek drogi do samego siebie… Warto zrozumieć nie tylko to, co w nas jest nieidealne, ale też na co dzień dostrzegać piękno, które kryje się w każdym z nas. Nie musisz go sobie odbierać.

Jesteś ważny/a ! Jesteś wyjątkowy/a ! Jesteś cudem! Dziękuję, że jesteś!

🦋

„Krytykujesz siebie od lat, ale to nie działa. Spróbuj więc schlebiać sobie i zobacz, co się stanie.”
Louise L. Hay

Dodaj komentarz